+48 71 780 42 71 | sales@nedcon.pl

Życiodajny powiew – Wywiad

Z Krzysztofem Pogranicznym, redaktorem naczelnym i Prezesem Zarządu wydawnictwa Medialog, o tym, w czym drukowana prasa branżowa jest lepsza niż internet, ciekawości zawodowej i transferze wiedzy rozmawiał Sławomir Erkiert.

Sławomir Erkiert:

Pięć lat to dużo czy mało dla wydawnictwa?

Krzysztof Pograniczny:

W sensie biznesowym każdy kolejny rok istnienia pokazuje, że koncepcja wydawnicza się sprawdza, a pomysł na czasopisma „Magazynowanie i Dystrybucja” oraz „Top Logistyk”, od których zaczynaliśmy, okazał się trafiony. W tej branży wiarygodność i rzetelność buduje się latami, chociaż ostatni okres pokazał, że nagłe debiuty nowych tytułów, tworzonych przez ludzi odchodzących z dużych wydawnictw i zakładających własne tytuły, mimo braku jakiejkolwiek historii, przyjmowane są równie łaskawie. To swoisty fenomen polskiego rynku prasy branżowej. Nikt w tym wypadku nie pyta o zaplecze, dystrybucję, liczbę czytelników, których nie można dorobić się w jeden miesiąc. Dlatego w takiej perspektywie pięć czy pięćdziesiąt lat to żadna historia.
– Czuję sarkazm, ale przecież masz podobną historię – również odszedłeś z dużego wydawnictwa.

– Nie widzę podobieństwa. Najpierw przyszedłem tam z dwoma tytułami, które stworzyłem i wydawałem przez kilkanaście lat gdzie indziej. Zostały w pewnym momencie sprzedane, a ja zmieniłem wydawcę, zapewniając ciągłość redakcji i kontentu. Przypomnę tylko, że „Nowoczesny Magazyn”, którego byłem naczelnym, to historycznie drugie czasopismo branżowe powstałe w Polsce, sprofilowane na tematy logistyki sprzętowej.

– Od kiedy zajmujesz się logistyką?
– Bardzo długo. Za chwilę zamknę drugą dekadę pracy zawodowej.
– Kiedy zostałeś pierwszy raz redaktorem naczelnym?
– Dawno temu, po pierwszym miesiącu pracy. Rozpoczynałem ścieżkę zawodową z jasnym celem postawionym przez spółkę Ardo-Studio, wydawcę czasopisma „Nowoczesny Magazyn”, a później „Logistyka a Jakość”, zbudowania tych dwóch tytułów, dosłownie z niczego. Nikt nie wiedział, co mają zawierać, nie było zespołu autorów, layautów, bazy fotograficznej. Towarzyszyła temu jakaś mglista wizja. A zaskoczenie pomysłem udzielało się wszystkim, ponieważ niemal dwadzieścia lat temu niewiele osób wyobrażało sobie, że może być jakiś komercyjny tytuł, który porusza tematykę logistyczną. Dzisiaj mamy ich kilkanaście, a łatwość, z jaką powstają, jest zadziwiająca.

– W powstaniu wielu tytułów logistycznych masz swój spory udział. Ile zaliczysz na swoje konto?
– Gdyby spojrzeć globalnie na całość, niezależnie od wydawców, dla których pracowałem, doliczyłem się 10. To zarówno czasopisma z regularnym cyklem wydawniczym, jak i dodatki. Oprócz wspomnianych dwóch z zakresu magazynowania i miękkich tematów zarządzania logistycznego, pracowałem przy dziele o logistyce transportu pt.: „Transport i Spedycja”, „Zeszytach Logistycznych”, jak się okazało później – efemerydzie na potrzeby publikacji doktorantów z katedr logistycznych. W Medialogu na przestrzeni 5 lat powstały pod moją ręką oprócz czasopism „Magazynowanie i Dystrybucja” oraz „Top Logistyk”, także „Innowacje Logistyczne”, „Oryginalne Palety”, „Top Marki” i najnowsza publikacja – kwartalnik „Kaizen”. To ostatnie wydawnictwo pozwoliło nam odkryć nowy rynek reklamowy, ale przede wszystkim odsłoniło olbrzymi obszar wiedzy dotyczącej zarządzania zmianą w przedsiębiorstwie, która przydatna jest nie tylko w obszarze produkcji, lecz także w logistyce, biurze czy usługach. Wszędzie tam, gdzie jest chęć zmiany, reorganizacji, dążenia do ergonomii na stanowisku pracy, a nawet zwykłego posprzątania, w sensie ładu i porządku procesów, co w konsekwencji przekłada się na zwiększenie jakości działań organizacji.
– Nie lepiej było powstrzymać się do trzech tytułów. Co cię pcha do tej pracy?

– Kiedyś była to wyłącznie czysta przyjemność i ciekawość. Odkąd oprócz kierowania redakcją zajmuję się zarządzaniem przedsiębiorstwem, mam na uwadze dobrostan ekonomiczny firmy. Jednak cały czas nie opuszcza mnie – być może naiwna – wiara, że to, co jest interesujące dla mnie, może być ciekawe również dla czytelników, którzy są wymagający i reagują błyskawicznie na każdą niedorzeczność. Odbiorcy czasopism specjalistycznych to fachowcy, nie można im podać ogólników i „sieczki” tekstowej. Każdy, kto kiedykolwiek współpracował ze mną, zna opowieść o mieście, na które się patrzy z różnych perspektyw, a tym samym widzi różne rzeczy. Obserwując je ze zbocza góry widzimy dachy i majaczące z oddali drzewa. Ale wnikliwy obserwator nie poprzestaje na tym, schodzi niżej, w gąszcz ulic, zagląda do domów, szuka tajemnic, relacji, ustala fakty z historii miasta. Warunek jest jeden, musi mieć w sobie ciekawość. Moim zdaniem to podstawa dobrego dziennikarstwa i dobrze wykonanej roboty w tym zawodzie. Tak wygląda moja motywacja. Inna kwestia to wspaniali ludzie, jakich poznajesz po drodze, którzy pomagają realizować projekty.

– Wskażesz jakieś nazwiska?

– Ale tylko jedno. No może dwa. Stefan Abt, niestety nieżyjący już profesor dawnej Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, który szefował katedrze logistyki. Nigdy nie byłem jego studentem i przyszedłem do niego niemal z ulicy, bez rekomendacji, aby porozmawiać na temat możliwości stworzenia czasopisma o logistyce, które pod jego wpływem przybrało później nazwę „Logistyka a Jakość”. Był to czas wielu rozmów, jakie odbyliśmy, skutkowały wieloma pomysłami i kontaktami. Z ówczesnej katedry profesora zaangażowało się w prace redakcyjne wiele osób. Niektóre kontakty przetrwały do dziś i mimo że ludzie się rozeszli w różne strony, wciąż udaje mi się namówić ich do pisania.
– A drugie?

– Bez wątpienia Janusz Mazurczak z Międzynarodowych Targów Poznańskich, który odpowiada za jedną z najważniejszych wystaw branżowych w Polsce – Taropak. Otwartość, bądź co bądź obcego dla mnie człowieka, na eventy logistyczne, organizowane przez wydawnictwo Medialog, które wspierają regularnie targi, zawsze mnie motywowała, aby nie zawieść. To niezwykle owocna współpraca, ponieważ przez wiele lat na terenach MTP zajmowałem się organizacją Sztaplar Show, konkursu wózków widłowych, a podczas ostatnich 3 edycji targów Taropak, wydawnictwo przygotowało In4Log – event edukacyjny, promujący innowacje w logistyce sprzętowej. Dla mnie jest to wcielony przykład strategii win-win, gdzie można wykorzystać kontakty Medialogu i siłę targów w promocji najnowszej technologii i wiedzy.

– Czy czujesz, że czasopisma branżowe mają siłę oddziaływania?
– Pisma branżowe są silne tak, jak silny jest rynek, na którym funkcjonują. W Polsce wydawcy, żyją w przeważającej mierze z reklam, a w mniejszym z abonamentu za prenumeratę, ponieważ mamy do czynienia z niskonakładowymi edycjami. Dysproporcję między – zwykle niską – ceną egzemplarzową muszą niwelować wpływy z budżetów reklamowych. W związku z tym trudno mówić o niezależności, co niekiedy przyjmuje haniebny obraz, czyli żądania publikowania wszystkiego, co do redakcji zostaje przysłane bez względu na jakość i wartość informacji. Dlatego są gazety składające się w dużej mierze z samych informacji prasowych, gdzie kontent własny stanowi znikomy procent. Niekiedy generowane są wprost żądania określonej liczby publikacji w zamian za wyjazd, przykładowo, na prezentację. Redakcje też nie są wolne od handlowania w oparciu o rodzaj wymiany: „jeśli będzie reklama, zrewanżujemy się artykułem”. Jak zwykle sprawa sprowadza się do pieniędzy. Kiedy ich nie ma, trudno pracować nad niepowtarzalnym kontentem. A skoro działy marketingu nie są przygotowane do planowych emisji kreacji, pojawiają się propozycje wymiany handlowej. Koło się zamyka. Marzy mi się, aby każdy robił to, co do niego należy, ponieważ rozmaite deprawacje trafiają rykoszetem w rzetelne wydawnictwa. Niedorzeczna wydaje się zaś sytuacja, w której potępiany jest przez marketing w czambuł sens istnienia czasopism branżowych, a z drugiej strony istnieje olbrzymie parcie działów PR na publikację informacji prasowych. To rodzaj schizofrenii, w której trudno żyć. Prawdą jest także, że informacje branżowe, są w zdecydowanej większości zbyt mało ważne dla mediów codziennych i ekonomicznych, więc siłą rzeczy ich miejscem publikacji są tytuły specjalistyczne.
– Odczuwasz jakiś wpływ publikacji?

– Raz spotkałem człowieka kierującego magazynem Cefarmu w Szczecinie, który regularnie prenumerowała nasze czasopismo. Osłupiałem, kiedy powiedział, że wyedukował się na nim, ponieważ jest farmaceutą, a przyszło mu wyposażyć obiekt, w którym się znajdowaliśmy. Ta historia pokazuje, jaką rolę w upowszechnianiu wiedzy spełniać może prasa specjalistyczna. Jej zadanie polega na budowaniu relacji między dostawcą i odbiorcą. Nie zawsze będzie miała ona od razu wymiar handlowy, wielokrotnie częściej to rodzaj transferu know-how. Przypomina mi się od razu spotkanie ze Sławomirem Skarbeckim, właścicielem firmy LUCA Systemy Logistyczne, która opatentowała w Niemczech system do kompletacji towaru w oparciu o światło. W zasadzie to myśmy się nie spotkali, lecz widziałem jego prezentację o tym systemie na jednej z konferencji we Wrocławiu. Koniecznie chciałem o tym napisać, bo temat wydał mi się niezmiernie interesujący. Szukałem kontaktu. Zadzwonił do mnie o godzinie, w której zwykle się już nie pracuje. Rozmowa była, krótka i rzeczowa, a materiały miałem następnego dnia na skrzynce e-mail. Opublikowaliśmy tekst, o którym nikomu się nawet nie marzyło. Bardzo niedługo po tym firma LUCA zrealizowała pierwsze wdrożenie w Polsce, o następnym – w tyskim Fiacie – napisaliśmy znowu, jako jedyni. Na zaproszenie Medialogu firma LUCA wzięła udział dwukrotnie w In4Log, prezentując autorskie rozwiązania z obszaru kompletacji. Podobnych przykładów mógłbym wskazać wiele, bo jest to właśnie wspomniany znak transferu wiedzy, który mieści się w wydawniczej strategii.

– Realizujecie projekt z zakresu CSR, co to ma wspólnego z wydawnictwem?
– Wydawnictwo musi mieć różne oblicza, które niekiedy kształtują się w sposób nieplanowany. Tak było właśnie z konkursem logistycznym dla uczniów z gimnazjum z Kwidzyna. To rodzaj historii o tym, w jaki sposób na ciebie patrzą inni i co w tobie widzą. Mówiłem już, że na swej drodze spotykałem wielu interesujących ludzi, tym razem były to dwie Beaty. Pierwsza – Beata Zambrzuska – jest nauczycielem logistyki we wspomnianym gimnazjum. Dosłownie zagadnęła mnie na targach, streszczając w trzech minutach ideę konkursu logistycznego i w zasadzie prosząc wyłącznie o patronat medialny. Przyszło mi jednak do głowy, aby spróbować zaangażować w ten projekt jakiegoś operatora logistycznego, a tym samym ufundować, jako nagrodę główną, praktykę dla zwycięzcy. Przystała na moją propozycję współpracy Beata Mańkowska z Hellmann Worldwide Logistics i właśnie jesteśmy przed 3. edycją konkursu, który tak naprawdę jest rodzajem startu do kariery zawodowej. Nagroda umożliwia bowiem trójce finalistów odbycie praktyk w centrach logistycznych HWL w Polsce. Dodam tylko, że jeden ze zwycięzców konkursu radzi sobie całkiem nieźle na rynku pracy, zatrudniony został przez niemieckiego operatora logistycznego.

– Jaką rolę przypisałbyś czasopismom branżowym w czasie, kiedy wszyscy twierdzą, że internet to podstawowe źródło wiedzy?
– Dla mnie to jedno z równorzędnych źródeł pozyskiwania wiedzy, jak każde inne, tyle że bardzo mocno sprofilowane i bliskie rynku, na którym funkcjonuje. Podstawowe znaczenie ma tu słowo target, czyli grupa odbiorcza, która wcale nie musi być wielomilionowa. Wręcz przeciwnie, w USA istnieją periodyki wydawane dla kilkuset osób, które otrzymują tytuł na zasadach abonamentu i chcą zapłacić za wiedzę dostarczaną im w ten sposób przez redakcję, która potrafi tę wiedzę zdobyć. Polska w tej mierze nie odstaje od innych rynków. Kto szuka wiedzy z zakresu, który go interesuje, znajdzie ją bez wątpienia w dobrym czasopiśmie branżowym, które potrafi taki kontent przygotować, ponieważ pracuje profesjonalnie, utrzymując zawodowe kontakty z rynkiem. Co się zaś tyczy internetu, niezaprzeczalne jest jego znaczenie w codziennym poszukiwaniu informacji, z powodu szybkości dostępu. Dzisiaj jednak, oprócz tych istotnych i interesujących informacji, na równych prawach funkcjonuje bardzo wiele przypadkowych. Trudno to oddzielić, ustalić wiarygodność, bez poświecenia mnóstwa czasu. Tu tkwi podstawowy problem internetu. Podstawowy błąd polegający na uprzywilejowaniu internetu tkwi w rozumowaniu, że jest on za darmo. Tymczasem dobry kontent musi kosztować, wiąże się z utrzymaniem takiej samej redakcji, jak w tradycyjnych gazetach. Nie można tego robić jednoosobowo. Przed internetem stanie niebawem wyzwanie do samookreślenia. Za dostęp do wartościowych stron przyjdzie nam płacić.
– Jakie zatem miejsce zajmuje internet w strategii wydawnictwa?

– Ponad 3 lata temu Medialog skierował swoją uwagę wydawniczą na to medium, pod wpływem opinii klientów, którzy chcieli uzupełnić, co jest tu istotnym stwierdzeniem, swój wachlarz produktów reklamowych. Uruchomiliśmy portal pod adresem WWW.Logistyczny.com, w którym zaprojektowano, według mojej wiedzy, największą na rynku elektronicznych mediów logistycznych, liczbę produktów w obszarze reklamy internetowej. Mają one stały i zdefiniowany format oraz cenę. W ten sposób przygotowaliśmy rozbudowaną ofertę do reklamowych kampanii w internecie. Równocześnie rozpoczął się rozwój kontentu na stronach WWW, gdzie oprócz części newsowej, istnieje „Biblioteka tekstów”, z klasycznymi artykułami skatalogowana według działów tematycznych. Do nowych produktów elektronicznych dołączyliśmy także regularny newsletter, a także kierunkowy mailing. Jesteśmy przygotowani, ale trudno mówić, aby strategie promocji zamieniły się miejscami i raptownie działania w internecie przodowały. Nie wystarczy powiedzieć, że chce się być obecnym w internecie, oprócz takiego stwierdzenia potrzeba wielu działań ze strony służb marketingu, używania narzędzi statystycznych i umiejętności interpretacji wyników. To pole działalności znacznie rozleglejsze od promocji w tradycyjnym stylu.
– Policzyłeś, ile opublikowaliście tekstów?

– Pewnie kilkaset. Przy regularnym cyklu wydawniczym, jaki pielęgnujemy i liczbie tytułów, jakie wydajemy, kontent przyrasta geometrycznie. W każdym wydaniu publikujemy ponad 20 tekstów, więc wystarczy przemnożyć. Przy tym należy zwrócić uwagę, że działy w czasopismach mają charakter stały, dlatego szkielety gazet są niezmienne i podlegają swoistym rygorom. Co numer należy je obsadzić kolejnymi tekstami, ponieważ gazeta jest jak serial w odcinkach i zawsze ktoś może wyczekiwać kolejnego z nich. W tej chwili Medialog tworzy zespół młodych osób, które wchodzą w zawód i wciąż się uczą, mam nadzieję pozytywnych zachowań biznesowych. Zmiany pokoleniowe służą każdej firmie, ponieważ przynoszą potrzebny dla kontynuowania bytu organizacji życiodajny powiew.

– Dziękuję za rozmowę.

Wybicie

Cały czas nie opuszcza mnie – być może naiwna – wiara, że to, co jest interesujące dla mnie, może być ciekawe również dla czytelników, którzy są wymagający i reagują błyskawicznie na każdą niedorzeczność.

**

Kwartalnik „Kaizen” pozwolił nam odkryć nowy rynek reklamowy, ale przede wszystkim odsłonił olbrzymi obszar wiedzy dotyczącej zarządzania zmianą w przedsiębiorstwie, która przydatna jest nie tylko w obszarze produkcji, lecz logistyce, biurze czy usługach.

**

Dla mnie współpraca z Międzynarodowymi Targami Poznańskimi to wcielony przykład strategii win-win, gdzie można wykorzystać kontakty Medialogu i siłę targów w promocji najnowszej technologii i wiedzy.

**

Wydawnictwo musi mieć różne oblicza, które niekiedy kształtują się w sposób nieplanowany. Tak było właśnie z konkursem logistycznym dla uczniów z gimnazjum z Kwidzyna. Nagroda umożliwia odbycie praktyk dla trójki finalistów w centrach logistycznych Hellmann Worldwide Logistics w Polsce.

**

Kto szuka wiedzy z zakresu, który go interesuje, znajdzie ją bez wątpienia w dobrym czasopiśmie branżowym, które potrafi taki kontent przygotować, ponieważ pracuje profesjonalnie, utrzymując zawodowe kontakty z rynkiem.

**

Swoją uwagę wydawniczą na internet Medialog skierował ponad 3 lata temu – pod wpływem opinii klientów, którzy chcieli uzupełnić, co jest tu istotnym stwierdzeniem, swój wachlarz produktów reklamowych. Uruchomiliśmy portal pod adresem WWW.Logistyczny.com.

Uwaga edytorska: Na skrzydełkach apli wypowiedzi klientów

Nagłówek 5 lat minęło

 

Ważne wydarzenia

– Nasze uczestnictwo w trzech kolejnych edycjach Modelowego Centrum Dystrybucji In4Log, podczas targów Taropak w Poznaniu to jedno z najważniejszych wydarzeń, w których firma AG Consult brała udział pod patronatem i we współpracy z Medialogiem w ostatnich 5 latach. Patronat medialny, organizacja tych projektów oraz pomysły uczestników skutkowały każdorazowo bardzo interesującą formą przedstawienia możliwości systemów do zarządzania gospodarką magazynową z wykorzystaniem automatyki, automatycznej identyfikacji i najnowszych rozwiązań stosowanych w logistyce magazynowej. Z okazji 5-lecia życzymy firmie Medialog kolejnych, spektakularnych sukcesów w krzewieniu wiedzy o nowoczesnych i innowacyjnych sposobach zarządzania w magazynach i logistyce.

Grzegorz Zwoliński
Dyrektor Zarządzający AG Consult

Czas próby
– Okres ostatnich 5 lat był czasem próby nie tylko dla branży logistycznej, ale i dla mediów, które zajmowały się relacjonowaniem zmian na tym rynku. Medialog wyszedł z tej próby obronną ręką. Nasza współpraca, zapoczątkowana w roku 2008, trwa do dnia dzisiejszego – a to za sprawą dobrze wyrobionej marki Medialog i konsekwentnie rozwijanych tytułów – „Top Logistyk” oraz „Magazynowanie i Dystrybucja”. Dość istotna jest dla nas obecność w różnego typu mediach i docieranie do przedstawicieli branży logistycznej różnymi kanałami – czy to poprzez prasę, czy poprzez internet. Medialog świetnie rozwinął się na rynku prasy drukowanej – z niecierpliwością oczekujemy na rozwój firmy w sieci – jest w tej materii z pewnością wiele do osiągnięcia.

Marta Górska
Marketing Manager CHEP Polska

Wiele wyzwań

– Ostatnie 5 lat w naszej branży to czas wielu wyzwań. Kryzys na rynkach światowych spowodował, że wiele firm musiało zrewidować swoje strategie długoterminowe. Obecnie sytuacja rynkowa zmienia się dużo szybciej niż kilkanaście lat temu. Przedsiębiorstwa muszą być elastyczne i stale dostosowywać się do potrzeb klientów. Trudniej też przewidywać ich przyszłe zachowania.
Między innymi z tych względów STILL zdecydował się na restrukturyzację swoich zakładów produkcyjnych. Skomplikowany proces, który właśnie dobiega końca, pozwoli w przyszłości znacznie lepiej reagować na zmiany.

Wychodzimy też z założenia, że właśnie teraz należy kłaść szczególny nacisk na inwestycje. W ciągu ostatnich kilku lat wprowadziliśmy na rynek szereg innowacyjnych rozwiązań, które wyznaczają nowe standardy. Warto wspomnieć np. o pierwszym na świecie wózku z napędem hybrydowym RX70 Hybrid, zestawie narzędzi do kontroli floty Fleet Data Services, wózkach automatycznych czy koncepcyjnym modelu cubeXX, stanowiącym wizję pojazdu przyszłości.

Rynek wózków widłowych w Polsce także uległ zmianom. Klienci coraz częściej oczekują kompleksowej oferty od jednego, sprawdzonego i niezawodnego partnera biznesowego. Aby sprostać ich wymogom, STILL dzisiaj jest w stanie kompetentnie doradzić w zakresie kompletnego wyposażenia magazynu. Od regałów zaczynając, poprzez wózki różnego typu, a na systemach kontrolujących przepływ materiałów kończąc. Rosnące znaczenie podczas procesu decyzyjnego zyskują czynniki pozacenowe, czyli np. profesjonalny i sprawny serwis oraz doświadczenie i referencje.

Wojciech Szmulczyński
Dyrektor Handlowy STILL Polska

**

11 proc. udziałów

Pięć lat temu Emtor rozpoczął dystrybucję marki Yale, stając się jej oficjalnym przedstawicielem w Polsce. Firma może się pochwalić utrzymaniem 11-procentowego udziału w rynku wózków widłowych, co jest wynikiem zaufania klientów do firmy, ciężkiej pracy i oddania jej pracowników. W roku 2010 wszyscy technicy serwisowi zostali wyposażeni w tablety do sprawniejszej obsługi zleceń serwisowych. W ostatnich latach firma zwiększyła flotę wózków do najmu krótkookresowego do ponad 300 maszyn. W roku 2011 wybudowana została nowa hala warszatowo-magazynowa o powierzchni 5500 mkw. w centrali w Toruniu, wyposażona w najnowocześniejsze stacje naprawcze i diagnostyczne, nowoczesną lakiernię i stację ładowania i regeneracji baterii. W roku 2013 planowane jest oddanie do użytku budynku biurowego centrali. W 2012 r. zostały rozpoczęte przygotowania do wdrożenia systemu zarządzania jakością ISO 9001, które nastąpi w roku bieżącym. W ciągu ostatnich 5 lat, producent wózków Nacco wymienił całą gamę wózków czołowych elektrycznych, oferując tym samym jedne z najbardziej energooszczędnych urządzeń w tej klasie.

Firma siostrzana – Emtor Logistyka, świadcząca m.in. usługi outsourcingu transportu wewnątrzzakładowego, w ostatnich 5 latach rozwinęła się bardzo dynamicznie, utrzymując dotychczasowych i zdobywając nowych klientów. Efekt jest wynikiem dużego nacisku na jakość – wdrożone zostały systemy i narzędzia takie jak ISO9001, Lean Management, Analizy why-why, Total Productive Maintenance, 5S, Team Working.

W roku 2013 Emtor będzie obchodził 25-lecie działalności. Firma znana jest ze swojej elastyczności i szybkiej reakcji na potrzeby klienta i w ciągu następnych pięciu lat tymi kryteriami będzie się nadal kierować.

Katarzyna Holc
Wiceprezes Emtor Sp. z o.o., Prokurent Emtor Logistyka Sp. z o.o.
Emtor – oficjalny przedstawiciel producenta wózków widłowych marki Yale w Polsce

**

Myślenie przyszłościowe

– Ostatnie 5 lat w historii firmy SSI Schaefer to rozwój. Najważniejszy jest wzrost wolumenu sprzedaży, ale cieszy także udoskonalanie produktów i samej organizacji. Najcenniejszym jest fakt, iż klienci, którzy nam zaufali, rozwijają się i doceniają sens inwestowania w poprawę rozwiązań i usprawnienie logistyki magazynowej. Powodem do dumy jest wyposażanie największego centrum dystrybucyjnego Europy Środkowo-Wschodniej dla firmy Jysk oraz uważanego za najnowocześniejszy w Polsce magazynu firmy Action. Ostatnie lata powiększają grono klientów myślących przyszłościowo, nieskupiających się jedynie na cenie. Oferując największe portfolio produktów spośród firm parających się intralogistyką mamy bardzo zróżnicowanych klientów, ale rośnie nieustannie grono korzystających z naszych kompleksowych usług. Zasada „wszystko z jednej ręki” zdejmuje z klienta naprawdę wiele problemów.
Stać nas także na ciągłe doskonalenie naszych produktów, czego rezultatem jest powstanie w ostatnich latach innowacyjnego pojemnika składanego Eco-tech, ergonomicznego regału windowego Logimat, przełomowego automatu do komisjonowania palet Case-picker. Z pełną świadomością twierdzę, że dopracowaliśmy się najlepszych regałów przejezdnych oraz składowania kanałowego palet Orbiter.

Serdecznie gratuluję Medialogowi pierwszego pięciolecia. Przy tej okazji wspomnę, że firma SSI Schaefer obchodziła niedawno 75-lecie, a w Polsce będziemy przygotowywać się pomału do okrągłej dwudziestki.

Mirosław Lewicki
Prokurent SSI Schaefer

**

Przyspieszenie operacji

– W latach 2008–2012 firmie PROMAG S.A., jak i wielu innym podmiotom gospodarczym, przyszło zmierzyć się z nowymi wyzwaniami związanymi z niepewnością gospodarczą, która przekładała się na nastroje klientów. Ostatnia pięciolatka wymagała od nas większej odwagi w działaniu oraz umiejętności przekonania klientów do swoich produktów. Dlatego poszerzyliśmy naszą ofertę o rozwiązania bardziej zaawansowane technologicznie, m.in. o nową linię wózków widłowych i automatyczne systemy składowania. Postawiliśmy też na skuteczne komunikowanie się z rynkiem, partnerami i klientami. Wdrożenie systemu Elektronicznego Obiegu Dokumentów spowodowało, że znaleźliśmy się o krok przed konkurencją w zakresie standardów obsługi klientów.

Jednocześnie wykorzystaliśmy ten czas, aby rozbudować własną infrastrukturę. W roku 2009 przenieśliśmy siedzibę do 4-kondygnacyjnego biurowca, który zdecydowanie poprawił komfort naszej pracy. Dokładnie 3 lata później, w roku 30-lecia istnienia PROMAG S.A., otworzyliśmy nowoczesne Centrum Logistyczne na 5-hektarowej działce w Koninku pod Poznaniem. Ta inwestycja pozwoliła nam na zmianę organizacji pracy magazynu, co przełożyło się na przyspieszenie operacji za- i rozładunku oraz skrócenie czasu dostaw. Oba te przedsięwzięcia były kolejnymi krokami milowymi w rozwoju firmy PROMAG S.A., która, wydaje nam się, zdała celująco egzamin z dojrzałego kapitalizmu. Dowodem na to są liczne nagrody otrzymane w ostatnim czasie, w tym znalezienie się w gronie największych firm Wielkopolski na 4. i 12. miejscu pod względem dynamiki sprzedaży oraz zysku.
Karolina Tokarz
Członek Zarządu, Dyrektor ds. Handlu i Marketingu PROMAG S.A.

**

Wymagające rynki

– W roku 2007 Quantum software S.A. wkroczyło w nową fazę rozwoju, debiutując na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych i rozpoczynając kilkuletni proces inwestycyjny, skierowany zarówno na rozszerzenie zakresu własnych produktów, jak i na istotną rozbudowę aktywności zagranicznych. W tym czasie z firmy oferującej głównie system zarządzania magazynami (Qguar WMS), staliśmy się czołowym w naszej części Europy oferentem pakietu klasy SCE (Supply Chain Execution), obejmującego cztery moduły podstawowe, czyli WMS, TMS (transport), YMS (teren przyzakładowy) i MES (produkcja) oraz kilkanaście modułów uzupełniających, jak m.in. logistyka towarów niebezpiecznych czy zarządzanie terminalem przeładunkowym. Quantum stało się grupą firm obejmującą podmioty działające m.in. na Ukrainie, Białorusi i w Rosji, gdzie pozycja naszej marki na rynku logistycznym rośnie z roku na rok. W ubiegłym roku otworzyliśmy także nowy kierunek działań, czyli rynki Ameryki Łacińskiej. Quantum najlepiej czuje się na rynkach nie tylko szybko rosnących (co naturalne), ale i wymagających wysokiej jakości oraz elastyczności w spełnianiu niestandardowych potrzeb. Tam mamy szansę konkurować z najlepszymi na świecie dostawcami oprogramowania logistycznego.

Oczywiście rok 2007 był także początkiem globalnego kryzysu finansowego, którego skutki odczuwamy do dzisiaj (m.in. w kłopotach z zadłużeniem Strefy Euro). Jednak dla firm informatycznych skutki tych zakłóceń w gospodarce neutralizowane są w dużym stopniu przez rosnące wymagania przedsiębiorstw. Powszechniejąca mobilność, globalizacja, wydajność łańcucha dostaw – wszystko to powoduje, że rynek informatyki w logistyce rozwija się stabilnie i ma w sobie potencjał, który trudno przecenić.

Tomasz Hatala
Prezes Zarządu Quantum Software

**

Rozwój sieci

– Jest nam bardzo miło brać udział w obchodach 5-lecia „Magazynu i Dystrybucji”, tym bardziej, iż zbiegają się one z obchodami 10-lecia Zeppelin Polska.
Okres ostatnich 5 lat, tj. 2008–2012, był bardzo zróżnicowany, jeśli chodzi o rozwój wielkości rynku wózków widłowych. Po rekordowym roku 2008, który zakończył się sukcesem sprzedażowym również dla naszej firmy, rynek zanotował drastyczny spadek wielkości w roku 2009 i do tej pory nie powrócił do stanu z roku 2008.

Pomimo niełatwego okresu dla branży, nasza firma zakończyła budowę nowej siedziby w Kajetanach/Nadarzynie z centralnym warsztatem stacjonarnym i krytym magazynem maszyn, której uroczyste otwarcie miało miejsce w październiku 2009 r. W ciągu ostatnich 5 lat, dzięki konsekwentnemu rozwijaniu sieci serwisowej w całej Polsce, nasza firma umocniła swoją pozycję w tradycyjnych branżach przemysłowych wózków czołowych Hyster – przemyśle papierniczym, drzewnym, metalurgicznym czy ciężkim. Nastąpił znaczący wzrost sprzedaży tzw. Big Trucks – o udźwigu powyżej 8 t. W roku 2012 dostarczyliśmy na rynek przewozów intermodalnych 3 Reach Stackery Hyster – wózki do manewrowania kontenerami. Strategia naszej firmy przyjęta w roku 2010 zakładała duży nacisk na wzrost sprzedaży wózków ciężkich Hyster o udźwigu powyżej 8 t i konsekwentnie ją realizujemy.

W ramach oferowanych usług outsourcingu podpisaliśmy nowe umowy z czołowymi producentami papieru, gdzie w sumie pracuje ponad 170 operatorów wózków i ładowarek teleskopowych w systemie 24/7.

Hyster w tym okresie wprowadził do produkcji:
– całą gamę wózków czołowych elektrycznych nowej serii A, J, E o udźwigach od 1,3 5,5 t w technologii prądu zmiennego, dzięki czemu uzyskaliśmy najwyższą w swej klasie efektywność. Pod kątem wielozmianowej pracy wózków dopracowano boczną wymianę baterii;

– zmodyfikowane wózki spalinowe od 2 do 50 t, w których zostały wprowadzone zmiany pod kątem m.in. wytrzymałości, zużycia paliwa i ergonomii;
– została zaprojektowana nowa seria wózków o udźwigu 8–9 t z rodziny Fortens (H8.0FT-9.0FT), która uzupełniła typoszereg przeznaczonych do ciężkich aplikacji wózków H8XM – H16XM;
– we wszystkich wózkach z napędem spalinowym ze względu na sukcesywne wchodzenie w życie zaostrzonych norm emisji CO2 wprowadzono nowe silniki, które są zgodne z normą emisji Etap IIIB;

Jeśli chodzi o ładowarki teleskopowe Manitou, których jesteśmy dealerem do zastosowań przemysłowych, w latach 2010–2012 nastąpił dynamiczny wzrost sprzedaży, dzięki bardzo silnej na rynku i dobrze postrzeganej marce Manitou oraz jednej z najbardziej profesjonalnych w branży sieci serwisowej Zeppelin Polska.

Tomasz Mraczek
Prezes Zarządu, Zeppelin Polska

Razy dwa

– Niemal natychmiast po pytaniu o ocenę minionego pięciolecia nasunęło mi się jedno skojarzenie – razy dwa. Bo to był niezwykle korzystny i dynamiczny okres rozwoju naszej firmy. Podwoiliśmy sprzedaż, dwukrotnie wzrosło zatrudnienie. Nawet liczba kolorów, w których możemy produkować etykiety w naszym zakładzie poligraficznym, też wzrosła razy dwa.

Niezwykle konkurencyjny rynek usług logistycznych w naszym kraju wymaga od najlepszych z operatorów zastosowania najnowszych technologii informatycznych – sprzętowych i programistycznych. Dokładnie 5 lat temu postawiliśmy na współpracę ze światowym liderem – producentem i dostawcą WMS, firmą RedPrairie. Była to decyzja niezwykle rozwojowa dla nas, ale szczególnie dla naszych klientów – wdrażamy ten system u kilku najwybitniejszych dostawców usług logistycznych w Polsce i w Europie.

Jędrzej Iglewski
Wiceprezes
HIT-Kody Kreskowe

**

Cel osiągnięty

– Podsumowując ostatnie pięć lat działalności Nedcon Silesia, z dumą mogę powiedzieć, że firma osiąga założone cele. Ten czas był dla nas bardzo owocny, jeżeli chodzi o różnorodność i stopień zaawansowania wykonanych projektów. Wdrożyliśmy m.in. automatyczny magazyn na pojemniki obsługiwany przez układnice, system Pallet Shuttle oraz innowacyjny projekt regałów grawitacyjnych na palety, gdzie kompletacja palety odbywa się pod konstrukcją portalową pod regałem. Warto również pochwalić się zaprojektowaniem i wdrożeniem regałów rzędowych ze wzmocnionymi słupami S-Leg, które zasadniczo wpływają na bezpieczeństwo i oszczędność kosztów eksploatacyjnych magazynu. Ważnym wydarzeniem było również otwarcie biura projektowo sprzedażowego Nedcon Sales s.r.o. w Czechach w 2011 r.

Ostatnie lata nauczyły nas również, jak radzić sobie w czasach trudnej koniunktury w gospodarce i niepewności na rynku finansowym.
Sukces osiągamy dzięki ludziom, z którymi współpracuję. Zespół Nedcon Silesia to osoby otwarte na wszelkie wyzwania zawodowe, na których zawsze mogę polegać.

Mariola Gerber
Prezes Nedcon Silesia

**

Efektywność biznesu

– Słynna myśl światowego autorytetu w dziedzinie zarządzania Kena Blacharda „Budowanie zespołu to podróż – możliwy do przewidzenia proces przekształcania się zbioru indywidualności w dobrze funkcjonujący system”, najlepiej oddaje to, co osiągnęła firma Medialog.

5 lat istnienia na rynku w dobie zmieniających się technik marketingowych nie budzi wątpliwości co do znajomości przez Was tego zagadnienia.
Współpracujemy z Medialog od początku jego istnienia i bardzo wysoko cenimy sobie profesjonalizm, elastyczność i zaangażowanie całego teamu. Dynamiczna działalność w konkurencyjnym otoczeniu w wysokim stopniu przyczynia się niewątpliwie do sukcesu wydawnictwa, jak i każdego klienta.

Nasze wzajemne relacje biznesowe świadczą przede wszystkim o wysokim zrozumieniu naszych potrzeb i celów marketingowych. Efekty współpracy często nawet przerastały nasze oczekiwania, a to najlepiej świadczy o jakości wykonywanej pracy. Dobra oferta, aktualne, nawet wyprzedzające informacje, treści, dbałość o klienta oraz bogactwo przekazu – to jest to, z czego naprawdę możecie być dumni.

Jako stały klient postrzegamy Medialog jako strategicznego Partnera, niezbędnego do rozwoju efektywności naszego biznesu.

Z perspektywy czasu: 5 lat z Medialogiem to dla nas „strzał w dziesiątkę”.
Serdecznie Wam gratulujemy i życzymy kolejnych „owocnych 5 lat”.

W imieniu Spółki PROTIM
Magdalena Rogiewicz


Copyright © Nedcon Silesia 2015
KONTAKT DO OPIEKUNÓW INWESTYCJI
OPIEKUNOWIE INWESTYCJI
Woj. dolnośląskie, opolskie, śląskie, łódzkie, świętokrzyskie, małopolskie, wielkopolskie

Andrzej Włodarczyk
+48 602 483 108
sales@nedcon.pl
Woj. wielkopolskie, lubuskie,
zachodnio-pomorskie

Ruben Nooitgedagt
+ 48 602 258 800
sales@nedcon.pl
Woj. dolnośląskie, opolskie, śląskie, łódzkie, świętokrzyskie, małopolskie, podkarpackie

Anna Iwanowicz
+48 512 112 171
sales@nedcon.pl
Woj. pomorskie, mazowieckie,
lubelskie, kujawsko-pomorskie,
łódzkie, podlaskie

Zbigniew Marcjaniak
+48 602 483 109
sales@nedcon.pl